Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 3372 Skąd: Wielkie Miasto
Wysłany: Sro Maj 27, 2009 22:09
ANIA87 napisał/a:
emman napisał/a:
Away From Me jest więc utworem optymistycznym
Brawo emmanie:)A już myślałam że tylko ja tak to odbieram.....;)Pełnia życia -wspaniałe określenie
Aniu, a zatem miło mi posłuchać tej piosenki wraz z Tobą w tym samym klimacie
A jak odczytujesz, Ty i Inni uczestnicy forum słowa tytułowe: Away From Me, znaczy: z dala ode mnie. Bo ja – zdaję sobie sprawę, czasem mam wyrzuty sumienia – może zbytnio ufilozoficzniam treści. Powiedzcie jak to odbieracie egzystencjalnie, w życiu, tu i teraz… Co to znaczy wg Was ‘z dala ode mnie’?
hm no to różnie można rozumieć,już mówiłam co nieco o tym wcześniej ale się powtórzę:P
Ja to widzę jako : odczepcie się wszyscy ode mnie jak wam coś nie pasuje to wasz problem he he.Można tez to widzieć inaczej-i niekoniecznie w znaczeniu z dala ode mnie jako nas samych ale np z dala od Boga,tj piosenka była o tym jak daleko człowiek upadł,odszedł od Boga....Tj to Bóg mówił o sobie.Upadłe anioły z nas;)
_________________ All that I'm living for
all that I'm dying for
Ev i TR:)
Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 3372 Skąd: Wielkie Miasto
Wysłany: Sob Maj 30, 2009 23:14
ANIA87 napisał/a:
hm no to różnie można rozumieć,już mówiłam co nieco o tym wcześniej ale się powtórzę:P
Ja to widzę jako : odczepcie się wszyscy ode mnie jak wam coś nie pasuje to wasz problem he he.Można tez to widzieć inaczej-i niekoniecznie w znaczeniu z dala ode mnie jako nas samych ale np z dala od Boga,tj piosenka była o tym jak daleko człowiek upadł,odszedł od Boga....Tj to Bóg mówił o sobie.Upadłe anioły z nas;)
Weronika13 napisał/a:
ymmm...a jej nie chodzi żeby wziąć ją z daleka od siebie? Bo to jakoś tak mi się wydaje...
Oczywiście każdy ma swoje spostrzeżenia i wrażenia – oraz rozumienie treści. Przyznam, że Wasze są nawet dla mnie bardzo ciekawe i zastanawiające. Jednak właściwie się z nimi nie zgadzam. Utrzymuję, jak już napomknąłem powyżej, że chodzi tu o ‘oddalenie się od siebie’, tego prawdziwego siebie, od mojego ‘ja’ – ona śpiewa, że nie jest po prostu sobą, życie toksyczne sprawiło, że jest kimś obcym dla siebie samej. Cierpi coraz bardziej w tym wszystkim i prosi o prawdziwe życie...
To tak, jak czasem mówimy, że nie jesteśmy sobą, albo widzimy, że robimy to, czego inni się spodziewają po nas, lub że daliśmy sobie wmówić – taka /i jesteś i nie ma innej możliwości… a przecież jednak JEST!
Przyznam, że Wasze są nawet dla mnie bardzo ciekawe i zastanawiające. Jednak właściwie się z nimi nie zgadzam. Utrzymuję, jak już napomknąłem powyżej, że chodzi tu o ‘oddalenie się od siebie’, tego prawdziwego siebie, od mojego ‘ja’ – ona śpiewa, że nie jest po prostu sobą, życie toksyczne sprawiło, że jest kimś obcym dla siebie samej. Cierpi coraz bardziej w tym wszystkim i prosi o prawdziwe życie...
a sformułowanie "żeby wziąć ją z daleka od siebie" tego nie wyraża i dlatego się ze mną nie zgadzasz.^^ Z daleka od siebie, a oddalenie się od siebie mają chyba podobne znaczenia, Emmanie. Prawda, że tego nie rozwinęłam ale to chyba nie jest się aż tak trudno tego domyślić. "Nie podoba się" jej to jaka jest, toteż chce od tego uciec i żeby ją wziąć i oddalić od samej siebie. Ech. xD
Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 3372 Skąd: Wielkie Miasto
Wysłany: Nie Maj 31, 2009 22:26
Weronika13 napisał/a:
ymmm...a jej nie chodzi żeby wziąć ją z daleka od siebie?
Weronika13 napisał/a:
a sformułowanie "żeby wziąć ją z daleka od siebie" tego nie wyraża i dlatego się ze mną nie zgadzasz.^^ Z daleka od siebie, a oddalenie się od siebie mają chyba podobne znaczenia, Emmanie. Prawda, że tego nie rozwinęłam ale to chyba nie jest się aż tak trudno tego domyślić. "Nie podoba się" jej to jaka jest, toteż chce od tego uciec i żeby ją wziąć i oddalić od samej siebie. Ech. xD
Ależ oczywiście, Weroniko, wybacz staremu koledze nieuwagę Po prostu Twoje lapidarne zdanko wziąłem bez znaku zapytania i zabrzmiało mi jako zaprzeczenie. Z tym, co podałaś w dłuższym komentarzu – mogę się całkowicie zgodzić. Oczywiście można by było pójść jeszcze dalej w rozważaniach i rozwinąć całą tę ‘aurę’, sytuację, stan bohaterki piosenki, no ale pierwszeństwo dam kobietom, jeśli macie taką potrzebę W końcu to do Was w pierwszym rzędzie tekst powinien przemawiać. Tak czy owak, Weroniko, Ty i ja odczytujemy i chyba słuchamy tej piosenki bardzo podobnie
ANIA87 napisał/a:
Weronika13 napisał/a:
albo przetłumaczyć tekst.^^
jak znajdę chwilę to tak zrobię:)
ANIU87, myślę, że Weronika dobrze Ci radzi, jeśli mało wnikałaś dotąd w teksty. Są warte tego. I skoro tak się fascynujesz tą muzyką, dodadzą Ci z pewnością nowych przeżyć. Nie wiem, jak tam do tej pory z tym u Ciebie było, lecz czasem mam wrażenie, że interpretujesz je na swój własny użytek. Oczywiście masz pełne prawo do tego, a nawet jest to niesłychanie twórcze, ale musisz to wtedy zaznaczyć, bo w przeciwnym razie spotkasz się ze sprzeciwem innych, którzy odczytują obiektywnie.
Tak dla przypomnienia podpowiem, że tłumaczenia piosenek Evanescence mamy tu:
http://www.evanescence.ys...p?id=tekstyeram
ale sorry jeśli o tym dobrze wiesz lub świetnie sobie radzisz z angielskim
Tak czy owak, Weroniko, Ty i ja odczytujemy i chyba słuchamy tej piosenki bardzo podobnie
Ta. xD Choć ja muszę przyznać, że jeśli chodzi o tę piosenkę to raczej zbyt często jej nie słucham, a przynajmniej nie słuchałam. W sumie sama siebie nie rozumiem bo tak właściwie to ją lubię. xD
lecz czasem mam wrażenie, że interpretujesz je na swój własny użytek. Oczywiście masz pełne prawo do tego, a nawet jest to niesłychanie twórcze, ale musisz to wtedy zaznaczyć, bo w przeciwnym razie spotkasz się ze sprzeciwem innych, którzy odczytują obiektywnie.
tak emmanie,można tak powiedzieć:)I dzięki za radę,skorzystam
_________________ All that I'm living for
all that I'm dying for
Ev i TR:)
hehe niestety nie mam,no musze wziąść się za to czytanie tłumaczenia ale mi sie nie chce
[ Dodano: Nie Sie 30, 2009 14:21 ]
BlackWhite napisał/a:
.tak jakby ' to ja jestem zepsuta i zaklamana i nagle budze sie z tego snu, chce poczuc prawdziwe zycie...' Bardzo podoba mi się tekst tej piosenki, wykonanie moze mniej, ale jest w porzadku
po pewnym czasie słuchania muszę stwierdzić,że chyba masz racje,Ja dodam tylko,że(może to głupie ale tak bywa ) czuje się jakbym to ja była ta osobą opisywaną w Away from me nie wiem czemu ale tak nieraz mam,jakby to do mnie było kierowane(?)
_________________ All that I'm living for
all that I'm dying for
Ev i TR:)
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach