No dobra...wolę nie przeglądać moich wcześniejszych postów z tego tematu...xD
Aczkolwiek przyznaję, że nadal tą piosenkę lubię zarówno za tekst jak i melodię...^^^
Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 3372 Skąd: Wielkie Miasto
Wysłany: Czw Lis 20, 2008 00:35
wiskas napisał/a:
A ja się zgodzę do określenia pięknego smutku... Ja to rozumiem (nie piosenke, ale zwrot) jako pogodzenie sie z losem i branie tego co daje nam zycie... moze nawet zdobywanie doswiadczenia? Bo skoro piekny to dobry, a jak dobry, to daje cos w zamian. Chociaż moim zdaniem (optymistycznym zdaniem) wszystko ma swoje dobre strony. Daje lekcje i doswiadczenie.
Co do piosenki... Kiedys szalalam za CMWYS... Minęło... (nie mówie, że juz mi sie nie podoba, ale) teraz góruje Lithium. Piękny tekst, słowa i cudowne towarzyszące myślą emocje.
Ładnie i ciekawie wyrażone. Trudno dodać coś zupełnie nowego. To po prostu swego rodzaju cudowna ballada z pewną dozą ożywiającego poweru.
Zawsze, gdy wypowiadam to krótkie, tajemnicze określenie – Lithium – przychodzi mi myśl o CZYMŚ w człowieku, co z jednej strony go porusza, niepokoi, przynosi ból i dramat, a z drugiej stanowi nieodzowny bodziec do samoidentyfikacji, uznania ‘siebie za siebie’, pokonania ‘strachu istnienia’ i innych lęków, do odważenia się na życie i przyjęcia szczęścia w codzienności, jaka akurat jest nam dana, w całym jej trudzie…
Nie wiem, czy to nie nazbyt odległa interpretacja Lithium naszej sympatycznej sprawczyni tego ‘zamieszania’ Amy?
Mam nadzieję, że nie odsądziłaby mnie od czci i wiary.
No racja jak każda zresztą:) Lithium jak wszystkie inne(które znam)mają w sobie to coś,
Najlepsze wg mnie zaczyna się pod koniec 1 zwrotki,niby pesymistyczna piosenka a we mnie jednak a nie ;( i zradza
_________________ All that I'm living for
all that I'm dying for
Ev i TR:)
Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 3372 Skąd: Wielkie Miasto
Wysłany: Sro Sty 21, 2009 21:25
Dolly napisał/a:
Lithium jest doskonałe, takie liryczne...
Dolly, Twoje zdanie nasycone jest wielką emocją i treścią... Cieszę się, że je napisałaś. Odnajduę w nim coś z siebie samego... Zapraszam jednak delikatnie do dalszych słownych opisów. Nie uciekaj... To przyda się nam wszystkim przy słuchaniu tego wyjątkowego utworu, jakim jest Lithium...
Ja dorzucę dziś do Twoich przymiotników takie jeszcze: subtelne i porywające...
Zgadzam się z tobą emmanie:) subtelność i poryw-to dominuje w Lithium mmmmmm :)Od siebie dodam tylko to,że ta piosenka działa m.in jak MI,Hello (na mnie)-szybko się wzruszam ale nie ;( ,nie wtedy się we mnie odradza,wręcz przeciwnie:)
_________________ All that I'm living for
all that I'm dying for
Ev i TR:)
Dołączył: 27 Paź 2007 Posty: 3372 Skąd: Wielkie Miasto
Wysłany: Wto Lip 13, 2010 00:08
Weronika napisał/a:
mam taki sam problem jak Amy. Tylko że ja naz zmiane odczuwam Lithium i jego odwrotność.
Jeśli to nie zbyt intymne, to możesz jaśniej? Mi się Lithium bardzo podoba - już pisałem za co nie raz...
dziś spontanicznie wymienię jeszcze - powrót do życia na takiej sinusoidalnej fali wzlotów i upadków...
"Lithium - nie chce mnie schować w środku
Lithium - nie chce zapomnieć jak czuję się bez...
Lithium - chcę trwać zakochana w swoim smutku
Ale na Boga, chcę się tego pozbyć"
To słowa Amy w których chce nam przekazać żę Lithium chce by ją bolało niechce pozwolić zapomnieć. Przekazuje ona także że chce się tego pozbyć. Ja na, zmianę raz chcę się tego pozbyć a innym mosochistycznie chcę trzymać Lithium przy sobie.
_________________ Gdy wolności wieje wiatr...
trinity_ Początkujący bywalec Nic nie trwa wiecznie....
Wiek: 19 Dołączyła: 01 Maj 2006 Posty: 77 Skąd: z nieba
Wysłany: Sro Lip 14, 2010 11:51
Tak, Lithium to chyba moja ulubiona piosenka z TOD, jest w niej coś urzekającego. Jakieś uczucia, których nie da się przekazać inaczej niż za pomocą muzyki.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach