Evanescence Strona Główna Evanescence
Pierwsze i najwieksze polskie forum o zespole.

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Przesunięty przez: Ins
Wto Lip 01, 2008 20:28
Gotyk
Autor Wiadomość
evanescenek 
Nasz człowiek
Hold Me... Keep My Soul;)



Wiek: 23
Dołączył: 07 Lis 2003
Posty: 783
Skąd: Mountains;)
Wysłany: Sro Lip 02, 2008 16:31   

Daeron napisał/a:
Jak dla mnie naszywkę gotyk można przyczepić do wszystkiego, więc ta nazwa nic nie znaczy. Wymyślona przez jakiegoś dziennikarza stała się worem dla wielu przejawów nowej fali lat '80. Wszelkie rozmowy 'co, czym jest?' nie mają sensu.
Dokładnie;) Gotyk, to tak fajnie brzmi ale co się za tym kryje, jakie są wyznaczniki tego stylu;)? Bezsensu takie usiłowanie podpiąć wszystko pod gotyk, kiedy gotyk nie istnieje, bo dla jednych jest to Nightwish;D dla innych Sister Of Mercy dla innych polskie zespolu pokroju Closterkellera, Sui Generis Umbra itp;) spekulacje na temat gotyku są bezsensu, choć nagonka na gotyk jest;)
_________________
"Zatrzymujesz odpowiedzi głeboko w granicach swego umysłu
Świadomie zapomniałeś o tym
Tak właśnie umysł ludzki pracuje....
 
 
 
Daeron 
Nasz człowiek


Dołączył: 20 Mar 2004
Posty: 1159
Skąd: ...
Wysłany: Sro Lip 02, 2008 16:48   

W sumei jedynym wyznacznikiem tego stylu jest intuicja. Ja osobiście przyczepiam tą etykietke do wielu rzeczy i takie DCD również taguje jako gotyk, mimo, że członkom zespołu może się to nie podobać. Ale mi sie to tak kojarzy i finito :> .

Może jeszcze wrzuce linki które kiedyś tu już umieszczałem

http://www.gothic.pl/modu...article&sid=207 Gotyk - geneza, rozwój i dzień dzisiejszy

http://www.postindustry.org/archive.php?id=1419 Nowa "gęba" kultury gotyckiej
  
 
 
 
evanescenek 
Nasz człowiek
Hold Me... Keep My Soul;)



Wiek: 23
Dołączył: 07 Lis 2003
Posty: 783
Skąd: Mountains;)
Wysłany: Sro Lip 02, 2008 17:14   

stna moda pogrzebowa, festiwal pudrowanej, przebranej w fatałaszki, mocno udawanej młodzieży. Festiwal jakże potrzebny i jakże muzycznie ciekawy zawłaszczony zostaje na podobnej zasadzie jak cała kultura gotycka. Traktuje się go jako spotkanie odmieńców czy pokaz mody. Dokładnie podpisuje się pod tym nogami i rekami;) No wiadomo, że taguje się muzykę tak, jak nam się podoba;) wiele kapel nie zyczyłoby sobie tagowania ich jako gothic, a niektóre by sobie zyczyły i nie są tak tagowane;) Gothic nie gothic;) ale muzyka posiadająca takie klimaty jest piękna;P
Daeron a Ty co sądzisz o electro w myzyce?;)
_________________
"Zatrzymujesz odpowiedzi głeboko w granicach swego umysłu
Świadomie zapomniałeś o tym
Tak właśnie umysł ludzki pracuje....
 
 
 
Daeron 
Nasz człowiek


Dołączył: 20 Mar 2004
Posty: 1159
Skąd: ...
Wysłany: Sro Lip 02, 2008 17:44   

Pokrótce - dobra elektronika nie jest zła ;) .

Jeśli móimy o gotyku i masz na myśli elektronikę w stylu EBM, to nie wiem, bo nie znamchyba nic z tego gatunku. Ale już taki darkwave w stylu Deine Lakaien czy naszego rodzimego FAding Colours, to jak najbardziej jestem na tak z:D .

http://www.youtube.com/watch?v=WU5ml7F3smQ Faiding Colours - Lorelei

http://www.youtube.com/watch?v=9tRrroiGb3A Deine LAkaien - Return
 
 
 
emman 
Nasz człowiek



Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 3372
Skąd: Wielkie Miasto
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 19:27   

Na wielu miejscach forum czytam bardzo często, jak ktoś z oburzeniem opisuje jakąś /jakiegoś wykonawczynię /wykonawcę, że: kreuje się na… i tu przychodzą różne epitety. Pozostańmy na tym miejscu przy gotyku. No, więc wielu zapalonych muzyką-gotykiem też tak wygraża wielu wykonawcom: kreuje się na gotkę (np. w dziale o LaFee), albo nawet na pseudo-gotkę, co już nie ma sensu, bo jak mógłby się ktoś kreować na coś „na niby”, „jak gdyby”… Pomijam w tej chwili ocenę czegokolwiek, czy to coś jest gotykiem.

Ale interesuje mnie, co macie na myśli mówiąc, że ktoś kreuje się na coś. Czyżby byli tacy goci – no, prawdziwi goci – którzy się nie kreują, a rodzą się z tym wszystkim? Ot, taka rasa gotycka? Poza tym na czym polega owo „bycie gotką – bycie gotem”? Na odpowiednim ubieraniu, wyglądzie ciała, stylu bycia, graniu muzyki? …No, na czym? Idźmy dalej. Czy gotką /gotem jest się permanentnie, czy też tylko podczas „prezentacji”, gdy się wykonuje piosenki lub… wychodzi do odpowiednich celów i towarzystwa, by poszpanować?

Z tego, co wiem, wielu gotyckich wykonawców muzycznych, bardzo lubianych i cenionych za twórczość, prowadzi całkiem normalne życie, często bynajmniej nie gotyckie, a w pewnych przypadkach wręcz renesansowe. Jak tu wtedy stosować do nich termin – kreuje się na gotkę /gota? Może wtedy to już tak bez przekąsu, tylko z aplauzem?
_________________
emman
 
 
 
Ins 
Nasz człowiek



Wiek: 19
Dołączyła: 29 Lis 2006
Posty: 941
Skąd: in?d
Wysłany: Pon Lip 21, 2008 23:57   

emman, myślę, że chodzi tu o pewne kryteria bycia gotem - nie szalejmy z tolerancją i nie oszukujmy się, że takowych ram nie ma. Choć może nie chodzi tu tyle o ramy, ile o to, żeby członkowie danej subkultury mieli jakoś możliwość się porozumieć / rozpoznać. Poza tym, w moim odczuciu, nie nazwanie siebie gotem włącza do subkultury, tylko pewne podobieństwa co do tej subkultury.

Nie mam na myśli żadnych "raz, dwa, trzy, czyli jak być gotem", ale mimochodem można stwierdzić, że np. wokalistka mająca gotycki image, powinna grać gotyk. To raczej ten image powinien wynikać z zainteresowań muzycznych. I nie wiem jakby naginać, muzyki LaFee nie podepniemy pod szeroko pojęty gotyk. Także myślę, że dany wokalista / muzyk powinien przede wszystkim uzewnętrzniać się w swojej twórczości, dopiero potem w wyglądzie i to samo jest ze 'zwykłymi' ludźmi. Choć jeśli komuś podoba się styl gotycki, a z gotykiem ma średnio wspólnego - proszę bardzo, w końcu gotyk to bardzo estetyczny styl, ale tu już zbaczam z tematu o "kreowaniu się na...", bo ubierać też się można, nie należąc do danej subkultury. Od razu zaznaczam, że muzycy to już inna kategoria.
Ciężko stwierdzić jak dużą wagę odgrywa ubiór w subkulturze gotyckiej, ale myślę, że dużą. Wystarczy spojrzeć jak wymyślne stroje miewają gotki, jak świetnie dobrane dodatki... Przykładowo metalowi wystarczą glany i koszulka z zespołem. :-D

Jak już mówimy o tych wyznacznikach, to chyba trzeba jeszcze wtrącić tzw. wyczucie gustu, piękna, podejście do rzeczywistości czy ogólne pojęcie o co w tym wszystkim chodzi. Wyczucie gustu właśnie w ubiorze, a także w wystroju pokoju, kulturze osobistej. Got nie będzie co chwilę k*wił, slangował. To tak głównie, bo nie chcę generalizować - co got, to inny charakter, nie? ;)

Jedyne, co na pewno nie określa gota, to poglądy. Wydaje mi się, że goci nie posiadają poglądów jako zbiorowość, a to w sumie ciekawe.
PS. Czy metale mają jakieś poglądy w ramach subkultury?

Możliwe, że w mojej wypowiedzi są jakieś stereotypy, więc poprawcie mnie, miłośnicy gotyku, a wiem, że tacy tu są. ;)
_________________
Obserwujemy ciekawe zjawisko: bełkot jako środek porozumiewawczy między ludźmi.
/ Stanisław Jerzy Lec /
 
 
 
emman 
Nasz człowiek



Dołączył: 27 Paź 2007
Posty: 3372
Skąd: Wielkie Miasto
Wysłany: Wto Lip 22, 2008 00:26   

Ins, przepięknie umiesz odpowiadać, to wielki dar! Oczywiście, że nie mogę się przyczepić do tego, co tu podałaś. Moja ostatnia wypowiedź zawierała sporą dawkę ironii - muszę Ci to powiedzieć całkiem szczerze, skoro i Ty szczerze mówisz. Po prostu czasem mnie wkurza, jak się nadmiernie krytykuje jakieś inne starania w przedstawieniu siebie u innych wykonawców, tych z peryferii, a zatuszowuje te same wady, a może nawet cięższe u uznanych 'autorytetów' ulubionego gatunku.

Mówiąc konkretnie - nie wszyscy obcałowywani przez fanów goci, to tacy goci, a nie wszystko, co stara się przypodobać publice 'a la gotyckością' jest takie wredne... Zresztą, gdy chodzi o gatunek gotyk-rock i gotyk-metal nazbierało sie sporo nieporozumień... I czasem mianuje się coś gotykiem, co nim nie jest... Np. Evanescence tylko w bardzo małym stopniu nazwałbym gotykiem. Jest trochę chórków, ale przede wszystkim jest to potężny rock, czasem metal z wykorzystaniem elementów nastrojowych. Przecież w popie mamy podobną sytuację i nikt tam się nie wścieka, że ktoś na siłę chce być popowcem. He he he ;)
_________________
emman
 
 
 
Weronika 
Stały bywalec


Dołączyła: 12 Lip 2010
Posty: 165
Skąd: Tychy/śląsk
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Pon Lip 19, 2010 10:51   

To ja odpowiem na pytanie zadane przezŻaba, Gdy jestem gothka(na zmiana jestem gothka i metalówą) ubieram czarny gorset długa czarną , gładką spódnice i glany. Słucham evanescence i Epici.
_________________
Gdy wolności wieje wiatr...
 
 
 
Lacrymossa 
Wtajemniczony



Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 393
Skąd: Malownicze Zadupie
Wysłany: Pon Lip 19, 2010 21:58   

Weronika napisał/a:
To ja odpowiem na pytanie zadane przezŻaba, Gdy jestem gothka(na zmiana jestem gothka i metalówą) ubieram czarny gorset długa czarną , gładką spódnice i glany. Słucham evanescence i Epici.

Jak można być raz Gotką, raz Metalem? Wiem, że goci to też styl odzienia, ale łączący się z muzyką, i sposobem bycia, postrzegania świata. Wybacz, ale nie rozumiem, nie ogarniam, jak można być tym, i tym. Ale to Twoje zdanie, szacunek.
 
 
 
Weronika 
Stały bywalec


Dołączyła: 12 Lip 2010
Posty: 165
Skąd: Tychy/śląsk
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Wto Lip 20, 2010 10:34   

Lacrymossa napisał/a:
Jak można być raz Gotką, raz Metalem?

Jeśli chcesz wszystko ci wytłumacze.
Mam w sobie dwie "ja". Ja nr 1 chcebyć kochane, słucha pięknej gotyckiej muzyki, rysuje, pisze wiersze. Ale Ja nr 1 jest więzione przez ja nr 2. Ja nr 2 kocha spontanicznoś mocna muze i odstraszanie od siebie ludzi. Jest pewien kopromis poniewarz ja 1 i ja 2 mają cechy wspujne. dlatego czasem władze przejmuje moja gotycka strona a czasem metalowa. Lecz to sprawia że znajduje się u pewnej klatce. Gotyckie ja niepozwala metalowemu szaleć, a metalowe gotyckiemu się zakochać i wychodzic do ludzi. Tak więc moje wiersze są smutne dusza samotna a ja rozdarta. Rozumiesz czy nie zabardzo?
_________________
Gdy wolności wieje wiatr...
 
 
 
Lacrymossa 
Wtajemniczony



Dołączyła: 26 Lis 2006
Posty: 393
Skąd: Malownicze Zadupie
Wysłany: Wto Lip 20, 2010 12:01   

Nie. Bo dla mnie można być tylko jednym "ja", no, chyba, że ktoś cierpi na schizofrenie, albo ma rozdwojenie jaźni. Bądź sobą. Jedną osobą, ale sobą.
 
 
 
Weronika 
Stały bywalec


Dołączyła: 12 Lip 2010
Posty: 165
Skąd: Tychy/śląsk
Ostrzeżeń:
 1/3/6
Wysłany: Sro Lip 21, 2010 10:38   

Lacrymossa napisał/a:
albo ma rozdwojenie jaźni

Chyba że to mam. Nie wiem. Napisałam ci po prostu kim jestem i jak się czuje a ty odbierz sobie jak tam ci się podoba. Wielu ludzi tego nie akceptuje, już mnie to nie rusza:).
_________________
Gdy wolności wieje wiatr...
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group